Dusza ma, cierniem uwieńczona
Na białym krzyżu twego ciała
Przybita pragnień mych gwoździami
Schyliwszy głowę, z wolna kona.
Ja sam, jak Judasz Iskariota,
Za twój namiętny pocałunek
Na dreszcz wydałem ją konania...
Ach, mnie przeraża ta Golgota.
Czemum ja smutny? każdy mię pyta,
Natrętnie patrząc mi w oczy;
Pobłyski wzroku mojego chwyta
I smutku cień, co twarz mroczy...
Twarz moja smutku chmurą pokryta,
I smutek serce me toczy -
Lecz więcej z twarzy nikt nie wyczyta,
Tajemnic ducha nie zoczy.
Więc dajcie pokój! bo w głębi łona
Wszystko ukrywam głęboko,
I tajemnica ta ze mną skona,
Żadne nie zbada jej oko!
Milczeniem teraz broni się ona,
A potem? Śmierci pomroką...